Miażdżyca to groźna choroba cywilizacyjna, z której niebezpiecznymi skutkami często się nie liczymy. To błąd! Miażdżyca prowadzi bowiem do zagrażających życiu następstw, takich jak zawał czy udar mózgu.

Ale czym tak właściwie jest to schorzenie? Miażdżyca to choroba przewlekła, w której przebiegu dochodzi do powstawania blaszek miażdżycowych. Są to zmiany degeneracyjno-wytwórcze lokujące się w obrębie błony środkowej i wewnętrznej naczyń dużego i średniego kalibru. Blaszki najczęściej spotkać można w aorcie, tętnicach mózgowych i wieńcowych. Nieco rzadziej natomiast w tętnicach kończyn. Obecność blaszki miażdżycowej w ścianie tętnicy ma znaczący wpływ na przepływ krwi przez zajęte naczynie z uwagi na fakt, że blaszka, początkowo nieznacznie, później zaś w dużym stopniu, zwęża światło naczynia, w skrajnych przypadkach doprowadzając do jego całkowitej niedrożności.

Jak powstaje blaszka miażdżycowa? Zacznijmy od tego, że istnieją pewne niemodyfikowalne czynniki ryzyka rozwoju miażdżycy. Należą do nich płeć męska, wiek oraz predyspozycje genetyczne. Nad pozostałymi czynnikami, takimi jak zaburzenia lipidowe, cukrzyca, nadciśnienie tętnicze czy właśnie palenie papierosów (na tym się skupimy), mamy częściową kontrolę.

Omówmy teraz etapy procesu miażdżycowego. Początkowo dochodzi do uszkodzenia komórek śródbłonka wyścielającego od wewnątrz ścianę naczyniową. Wówczas, przez osłabioną barierę komórkową, pod warstwę śródbłonka przenikają lipoproteiny zawarte w krwi, które następnie podlegają utlenieniu, tworząc oksylipoproteiny. Za lipoproteinami pod śródbłonek o zwiększonej przepuszczalności podążają komórki zapalne, które, mówiąc obrazowo, „pożerają” utlenione substancje tłuszczowe i tworzą tak zwane komórki piankowate. Do nich natomiast przylegają płytki krwi – widzimy jak stopniowo zwiększa się objętość blaszki. Następnie komórki blaszki zaczynają wydzielać czynniki stymulujące miocyty gładkie, zawarte w błonie środkowej tętnicy, do proliferacji, namnażania i osiedlania się w okolicach błony wewnętrznej naczynia. Dochodzi więc do twardnienia tętnic i zmniejszenia ich średnicy.

Gdzie jednak w tym procesie miejsce skutków palenia papierosów? Otóż szkodliwe substancje, które powstają podczas zaciągania się dymem tytoniowym, mają swój udział przede wszystkim w początkowych fazach powstawania blaszek miażdżycowych. Dym tytoniowy doprowadza bowiem do wytwarzania substancji chemicznych zwanych wolnymi rodnikami tlenowymi (znane także jako reaktywne formy tlenu). Rodniki tlenowe przyczyniają się natomiast do uszkadzania komórek śródbłonka i stopniowego zwiększania ich przepuszczalności, dlatego też lipoproteiny krwi łatwiej przenikają pomiędzy śródbłonek a warstwę środkową naczynia. Dodatkowo, reaktywne formy tlenu wpływają na szybsze i intensywniejsze utlenianie substancji lipidowych, które utknęły pod śródbłonkiem. Powstaje zatem więcej oksylipoprotein, a naciek zapalny staje się obfitszy. Wszystko to przyspiesza rozwój miażdżycy, niezależnie od płci czy wieku.